Szorty z koronką

31.05.2014

Jakiś czas temu znowu przerobiłam rzecz, która inaczej wylądowałaby w kosztu. Mowa o długich spodniach z NewYorker'a, które kilka lat temu kupiłam na przecenie za całe 40 zł. Przestałam je nosić, bo najzwyczajniej w świecie mi się znudziły. ;) No ale że ja uwielbiam przerabiać, a wyrzucić szkoda, postanowiłam je obciąć na szorty. Co by było fikuśniej, przy nogawkach doszyłam białą koronkę. Zastanawiałam się, czy by jej jeszcze nie dodać na szlówki i w okolice kieszeni, ale jakoś nigdy mi się nie chciało za to wziąć.






Mam nadzieję, że siłownia pomoże mi się w nie wbić i wyglądać dobrze (narazie spełniam tylko pierwszą część), bo jak pisałam, spodnie mają kilka lat i przez ten czas nieco mi się urosło tu  i tam... ;)

PS Jeżeli ktoś z Was spodziewa się moich kolejnych "pokojowych" rewolucji, o których pisałam w poprzednim poście, to niestety, ale będzie musiał poczekać. Przedwczoraj uderzyłam się w stopę, w wyniku czego pękła mi kostka w najmniejszym palcu i choć jest już lepiej, to jednak nadal chodzenie jest bardzo męczące i zacznę coś działać dopiero, gdy wrócę do sprawności.

Całusy Wam! Dziękuję za tyle pozytywnych komentarzy pod moimi postami - każdy jedenn sprawia mi mnóstwo radości! Naprawdę, aż chce się żyć :) 

Let it white!

25.05.2014

Uwielbiam dokonywać zmian w moim pokoju. W głowie ciągle mam wizje jak coś inaczej postawić, coś pozamieniać miejscami, dlatego u mnie nie ma nudy! ;) Coraz bardziej ulegam modzie na biały wystrój sypialni i w tym kierunku działam. Tym razem padło na łóżko. Niedawno kupiłam w IKEI sosnową ramę (160x200 cm, link tu), dużo większą od mojego dotychczasowego łóżka. Niby wygląda ładnie, ale w białym pokoju i ten element powinien być biały. Dlatego kupiłam puszkę lakieru, wałek i do roboty :)

Przed:

 Postanowiłam wynieść ramę na zewnątrz, co by w domu nie śmierdziało lakierem i szybko schło w słońcu. Niestety i tak nie obeszło się bez nocy w innym pokoju. ;)
 Po nałożeniu pierwszej warstwy lakieru:



 Niestety popołudniu przyszła burza, zaczęło padać i po nałożonych dwóch warstwach łóżko trzeba było ewakuować do domu, gdzie nanosiłam ostatnie poprawki.
 Oto efekt:


Na dniach zacznę odświeżać ścianę za łóżkiem, nie wybielę jej, ale nadam jakiś świeży, pastelowy kolor. Mam też do pomalowania biurko i regał oraz postanowiłam zmienić wygląd moich drzwi, więc roboty ho ho!

Top z ozdobnym kołnierzykiem

18.05.2014

Ostatnio robiąc trochę porządków znalazłam białą koszulę. Nie wiem dlaczego, ale nigdy mi się nie podobała i chyba nigdy jej nie założyłam. Już miałam ją wyrzucić, ale po namyśle odłożyłam do pudełka z rzeczami do przeróbki. Wczoraj przyszedł na nią czas. :)

Oto ona:

Ma ciekawe, podwójne i obszyte materiałem guziki:


 Zaczęłam od odprucia rękawów. To chyba one w tym wszystkim nie podobały mi się najbardziej.


Brzegi rękawków wypadałoby ładnie wykończyć, toteż wykorzystałam do tego super specjalistyczną stopkę:

Która daje taki efekt:


W zasadzie mogłabym na tym poprzestać, ale taka koszulka byłaby zbyt nudna. Mimo, że kołnierzyk jest sam w sobie ozdobny przez koronkę, postanowiłam ozdobić go koralikami. To nie najnowszy, ale wciąż modny trend.

 Nie chciałam przesadzić, dlatego obszyłam same końce. Przy okazji kołnierzyk stał się cięższy i dużo lepiej się układa. :)

 Tak się prezentuje całość:




Jestem bardzo zadowolona z efektu. Jak na nią patrze, to nic innego mi na myśl nie przychodzi, jak lato wakacje :) Przez to, że materiał jest dość przezroczysty można uzyskać ciekawy efekt zakładając tę koszulkę na kolorowe biustonosze. Sprawdzałam na różowym - interesująco, ale o tym innym razem... ;)

A Wy co sądzicie? Jeśli zainspirowałam Was do podobnych działań koniecznie dajcie znać! :)

Moje buty na siłownię

14.05.2014

Ahoj! Dziś chciałam się Wam pochwalić moim nowym nabytkiem.

Postanowiłam zakupić karnet na siłownię, co by zadbać o ciało, a przede wszystkim wyćwiczyć mięśnie pomagające kręgosłupowi, ponieważ mam skoliozę i ostatnio bardzo boleśnie dawała się we znaki.

Generalnie styl sportowy jest mi daleki, toteż miałam wielki problem, bo jak miałabym iść na siłownie nie mając ani jednej pary sportowych butów? Niestety budżet miałam dość ograniczony, więc musiałam powiedzieć bye bye Free Run'om, które szalenie mi się spodobały, a na podróbki się nie skusiłam. Całkiem przypadkiem kupując coś tam w Realu przemknęły mi przed oczami stosy kolorowych butów w oszałamiającej cenie 49,95zł. Najpierw nie byłam przekonana, bo jak to - buty z marketu? Ale gdy minęło kilka dni, w czasie których wspomnienie tegoż obuwia było mi bardzo bliskie postanowiłam spróbować - w końcu szaleć nie wiadomo jak nie będę, więc może mi posłużą. A za ten wygląd nawet te pół stówki mogłam poświęcić ;)

Spójrzcie tylko:










 Uważam, że są mega dziewczęce, okropnie mi się podobają, aż chciałoby się być na tej siłowni teraz już ;) Co najlepsze - jeden but wagą porównywalny jest do wagi przeciętnego japonka. Dla mnie to akurat zaleta. Mam nadzieję, że mimo niskiej ceny, zapachu chińszczyzny między regałami i nieznanej mi marki buty mi trochę posłużą i będę z nich zadowolona :)

Tiulowe spódniczki

04.05.2014

Jestem zafascynowana tiulowymi spódniczkami! Uważam, że są urocze i kobiece. Już kilka miesięcy temu chciałam taką uszyć dla siebie, ale zawsze coś... Publicznie obiecuję, że zaraz po maturach w końcu się za to wezmę!
To moje inspiracje: